Darth Vader 13 jako część serii War of the Bounty Hunters pojawi się już dziś
Premiera 9. odcinka The Bad Batch za 2 dni
Doctor Aphra 11 jako część serii War of the Bounty Hunters pojawi się za 7 dni
Premiera Star Wars: The Mandalorian: The Ultimate Visual Guide za 8 dni
Raport z działalności - Maj 2021
 
Strona & SpołecznośćDobrze więc. Zdałeś każdy test, jaki dla ciebie przygotowałem i nie mam żadnych wątpliwości, że twoje klony będą najgroźniejszymi żołnierzami, jakich znała Galaktyka.
W odpowiednim czasie będą oni kluczowym elementem w zagładzie Jedi.

Darth Tyranus do Jango Fetta po ostatecznym ustaleniu warunków umowy na wykorzystanie materiału genetycznego łowcy do produkcji klonów na Kamino, Jango Fett: Łowy



Minął maj, tradycyjnie więc publikujemy raport z działalności!

Publicystyka wzbogaciła się w tym miesiącu o siedem nowych prac. Marik tym razem opublikował aż sześć artykułów z cyklu "Mandalorianie spoza uniwersum Star Wars": Danse, Preston Garvey, Sir Anduin Lothar, Cullen Rutherford, Avelina Vallen i Kesandra Pentaghast. Behot natomiast zadebiutował w dziale publicystyki swoim artykułem o treningu walki wręcz mandaloriańskich wojowników.

Na stronie ukazał się również 27. Wizjer Manda`Yaim – tym razem dotyczył on sposobów pozyskiwania informacji.


– Podoba ci się armia, Mistrzu Jedi? – spytał Jango Fett.
– Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę ją w akcji – odrzekł Kenobi.
Jango spoglądał na niego z uwagą, szukając ukrytego w jego słowach podtekstu. A potem, jakby doszedł do wniosku, że w zasadzie nie ma to wielkiego znaczenia, błysnął zębami w uśmiechu.
– Zrobią, co do nich należy. Gwarantuję.

Rozmowa Obi-Wana Kenobiego z Jango Fettem, Gwiezdne Wojny Część II: Atak Klonów



Temat na forum.

 
· Behot dnia 11 czerwca 2021 12:57:51 · Drukuj
Figurka Mandalorianina i Grogu
 
GadżetyW lipcu do sprzedaży (także w Polsce) trafi figurka Dina Djarina i Grogu z serialu "Mandalorianin". Będzie miała 23 cm wysokości, ważyć 580 gramów. Kupić ją będzie można np. tutaj w cenie 780 zł.
 
· Urthona dnia 03 czerwca 2021 11:45:28 · Drukuj
Star Wars Insider #203
 
Wieści ze ŚwiataJuż niebawem, bo 8. czerwca do sprzedaży trafi Star Wars Insider #203. Czasopismo ma zawierać m.in. artykuł zatytułowany Mando Mania, poświęcony sukcesowi serialu The Mandalorian. Poniżej okładka i ekskluzywna wersja z podobizną bohaterów serialu oraz teaser cover zamieszczony w poprzednim numerze Insidera przedstawiający Boba Fetta:


 
· Hashhana dnia 02 czerwca 2021 22:15:21 · Drukuj
Wizjer Manda`Yaim #27
 
Okiem Manda`Yaim



Skąd wiedzieć gdzie są potencjalne cele i ile można za nie wziąć? A także — jak dużo można zarobić na nagrodzie?
W dzisiejszym odcinku przyglądamy się sposobom Mandalorian na zdobywanie informacji.

Okiem Arneuna:


Wyprowadziliśmy Tancerkę Shonar z nadprzestrzeni w niedalekiej odległości stacji przekaźnikowej holo-netu. Na nasze szczęście jej kanały komunikacyjne nie były zarezerwowane wyłącznie dla militarnych operacji — co prawda te zabezpieczenia były możliwe do ominięcia, jednak znacznie trudniejsze było przeprowadzenie tego w sposób, który nie ściągał nam na głowę patrolu Imperium.
Zostawiliśmy wiadomość sygnalizując gotowość do skontaktowania w skrzynce jednej z osoby dostarczającej nam zlecenie.

Nie czekaliśmy długo — już po godzinie otrzymaliśmy prośbę o rozpoczęcie połączenia. Jak na komunikację przez pół galaktyki był to bardzo dobry wynik — dostosowanie do różnych pór dnia na planetach było zadaniem praktycznie niewykonalnym.

Pulpit naszego holostołu wyświetlił postać młodej dziewczyny, ubranej w luźno dopasowany kombinezon pilota.
— Machia, jak miło cię znowu zobaczyć! — Twarz Innady rozjaśnił szczery uśmiech.
— Witajcie! Macie dla mnie dobre wieści?
— Wyczyściliśmy szlak o którym nam powiedziałaś. I zdążyliśmy się tam pojawić zanim ogłoszenie rozeszło się na dobre, więc praktycznie nie dzieliliśmy nagrody między innych. Swoją drogą… część jest twoja. — Od dawna próbowaliśmy namówić Machię, żeby przyjmowała część nagrody, jeśli udało nam się złapać dobre zlecenie dzięki wiadomościom od niej. Jednak odpowiedź zwykle bywała taka sama, więc odmowa którą otrzymaliśmy praktycznie od razu, nas nie zaskoczyła. Jednocześnie wiedzieliśmy jakim podziękowaniom będzie znacznie trudniej odmówić:
— Tak przy okazji: przyciśnięci do muru piraci zaczęli niszczyć skraplacze wilgoci — obiecaliśmy, że namówimy na transport kogoś kto dostarczy normalne ceny. A w bazie piratów została cała masa sprzętu, cześć poimperialnego więc prawie na pewno zlecą się też złomiarze. A wątpię żeby przylecieli ze swoim sprzętem.
— Dzięki! Jeszcze się upewnię z jedną rzeczą: złomiarzom też obiecaliście uczciwe ceny?



Okiem Behota:



— W shebs, naprawdę ciężko mieć własny statek — mruknąłem, siadając przy stole. — Po prawie każdej misji muszę dawać go do warsztatu. Nigdy nie byłem dobry w obchodzeniu się z urządzeniami…
— Z bronią zawsze dobrze ci szło, kochanie — rzuciła mama, podając mi sztućce.
— Wiesz, co mam na myśli.
— Jak tam ostatnie zlecenie? — zapytał tata, wbijając widelec w kawałek kotleta na talerzu. Mama rzuciła mu karcące spojrzenie, przypominające chyba o zasadzie „nie rozmawiamy o pracy przy stole”. Ja jednak uznałem, że pobieżny opis na początek nie zaszkodzi atmosferze przy posiłku.
— Poszło całkiem gładko, choć najgorsze było przygotowanie. Twoje lekcje o wywiadzie i zbieraniu informacji okazały się bardzo przydatne.
Tata uśmiechnął się i kiwnął głową.
— Jednak nie samo zlecenie było ciekawe, a to, kogo musiałem przechytrzyć — kontynuowałem po przełknięciu kolejnego kęsa. — Szefa ochrony. Shabuir też był Mando, całkiem niezłym. To nad rozpracowaniem jego charakteru i nawyków zeszło mi najwięcej czasu.
Zanim tata zdążył odpowiedzieć, rozległ się charakterystyczny dźwięk. Częstotliwość pisków wskazywała na komunikator mamy, która wstała od stołu, przeprosiła nas i poszła sprawdzić, kto dzwoni.
— Cholera, to Ruu, obiecałam, że dzisiaj prześlę jej materiały. — Mama wyjrzała z kuchni, pokazując komunikator. Widząc pytający wzrok męża, dodała zniecierpliwiona: — Ruu z Enceri, ta co ją poznałeś rok temu na przyjęciu urodzinowym. — Nie czekając na odpowiedź, przeprosiła nas raz jeszcze i zniknęła w korytarzu.
Przez chwilę nic nie mówiliśmy, zajmując się jedzeniem. Zaraz jednak ojciec kiwnął na mnie głową.
— Opowiadaj, póki mamy tu nie ma.
Przełknąłem więc i zacząłem mówić:
— Robiłem zlecenie na jakiegoś gangstera, typowy twi`lekański świr. Choć nie był erotomanem, jak większość z nich, więc zbieranie informacji było utrudnione. Generalnie wyłamał się ze swojej organizacji i zaczął prowadzić własny biznes, psując przy tym głównie, ale nie tylko, renomę jego dawnych szefów, którzy przestawili się już na mniej nielegalne sposoby zarobku, wbrew pozorom bardziej opłacalne i przede wszystkim — bezpieczniejsze. Jak wiemy, są jednak ludzie, którzy nie rozumieją, że czasem lepiej zmienić się na lepsze kiedy to się po prostu opłaca, i akurat na mnie padło zlecenie dostarczenia Twi`leka dawnym przełożonym, żywego albo nie. Postanowiłem… się sprawdzić i plan A zakładał pochwycenie celu żywcem. Ale najpierw oczywiście wywiad… — Westchnąłem, zbierając kaszę widelcem na środek talerza. — Najbardziej żmudna i najtrudniejsza część. No ale wykorzystałem twoje wskazówki i to, czego jeszcze się od tamtej pory nauczyłem, i ponad dwa tygodnie sprawdzałem topografię miasta, architekturę domu, perspektywy obserwacyjne, wszelkie dostępne drogi wejścia i wyjścia, również te potencjalne, sposób zachowania cywili w sąsiedztwie…
— Dwa tygodnie na zwykłego Twi`leka? — przerwał mi ojciec. Kiwnąłem głową.
— Mówiłem, miał mandaloriańskiego szefa ochrony. Twardy skurczybyk. Ze dwa razy prawie się domyślił, że coś jest nie tak, i to dopiero na początku obserwacji. Przez niego najdłużej zajęło mi ustalenie nawyków i charakterów celu i jego ludzi.
— Ale nie dowiedział się?
Milczałem przez chwilę.
— Pod koniec misji okazało się, że… dowiedział się. Dowiedział się… — Kiedy przyszło co do czego, jakoś nie mogłem tego powiedzieć na głos. Tata uniósł brwi, czekając aż dokończę.
— Dowiedział się, jak się, do shab, nazywam.
Tata sekundę trwał w totalnym bezruchu. Po chwili zaczął się cicho śmiać. Obruszyłem się.
— Atin… — Agat musiał odłożyć sztućce na talerz, z powodu niekontrolowanego chichotu. — Ty się ciesz, że nadal żyjesz.
— Przechytrzył mnie, no. Nie jestem tak doświadczony, jak ty…
— Ale jak? — Tata przestał się śmiać i szukał jakiejś chustki do wytarcia oczu. Podałem mu serwetkę.
— To dłuższa historia, na kiedy indziej. Jak poznał nazwisko, sam nie jestem pewien. W każdym razie shabuir był sprytniejszy ode mnie. W końcu jednak udało mi się go jakoś oszukać i sprzątnąłem Twi`leka dzięki fałszywemu wezwaniu do klienta. — Nie miałem ochoty opowiadać szczegółów po tym, jak tata przed chwilą wyśmiał moją wpadkę. Agat już zaczął z powrotem jeść swoją porcję. Kiwnął na mnie głową.
— Jak się nazywał ten spryciarz?
— Stray Glider.
Tata otworzył nieco szerzej oczy. Chrząknął i wstał od stołu.
— Tato?
Podszedł do komody i podniósł swój cyfronotes z komunikatorem. Coś poprzesuwał i wreszcie podstawił mi ekran pod nos. Odwróciłem się do niego, żeby wygodniej się przyjrzeć.

Na ekranie widniał kontakt: Stray Glider, a pod nim ostatnia konwersacja tekstowa, odbyta ponad tydzień temu, w której, jak się okazuje, znajomy taty, zagaił po długim czasie i jakby od niechcenia spytał, „jak tam dzieci?”. Rozmowa o potomstwie się rozwinęła i Agat oczywiście nie wysłał mu żadnego zdjęcia, ale pobieżnie opisał mój wygląd.
Shabuir zawsze szybko łapał, co i jak… — mruknął Agat, po czym bez słowa odłożył datapad i usiadł z powrotem przy stole.
Patrzyliśmy na siebie bez słowa.
I ojciec znów zaczął się śmiać. Tym razem głośno i serdecznie.
— Powinieneś widzieć teraz swoją minę — wykrztusił po jeszcze dłuższej chwili, niż poprzednio. — Jeszcze bardziej chciałbym zobaczyć minę Straya, kiedy przez ciebie stracił pracę. O, shab… — Znów nie opanował wybuchu śmiechu.
— Dobra, dobra, już mówię. — Tata w końcu ostatecznie opanował rozbawienie. — Stray był jednym z najmłodszych Cuy’val Dare i moim bliskim przyjacielem. Nigdy nie chciał powiedzieć, dlaczego Vau i Jango w ogóle pomyśleli o nim jako o szkoleniowcu, ale miał zdumiewająco szeroką wiedzę jak na swój wiek, a uczył się od reszty z nas jeszcze więcej. To ja pomogłem mu w kwestii niekonwencjonalnych sposobów zbierania informacji i technik rekonesansu. A jego nieoczekiwana wiadomość sprzed tygodnia była miłym zaskoczeniem, bo od dawna nie miałem z nim kontaktu. A to drań… — Tata zamyślił się z lekkim uśmiechem.
— Musiał zauważyć podobieństwo i napisał do ciebie, żeby się upewnić — powiedziałem, kiedy zdołałem w końcu zebrać myśli. Agat przytaknął.
— Wiedza, przede wszystkim wiedza — przypomniał swoją sentencję. — Nie tylko rekonesans przed misją, ale również generalnie. Ja nadal trzymam informacje o wszystkim, co działo się na Kamino, część tu — wskazał na swoją skroń — a część na nośnikach. Stray widocznie również ma w pamięci twarze wszystkich towarzyszy niedoli…
Tata nie lubił rozmawiać o wszystkich aspektach życia na deszczowej planecie bezdusznych naukowców, więc po chwili milczenia podsumował:
— No, ale w końcu udało ci się przechytrzyć dziada, czyż nie? Po prostu następnym razem uważaj jeszcze bardziej. Informacja to broń potężniejsza niż ładunki jądrowe. Zawsze to powtarzam.

Na tym temat w zasadzie się zakończył. Jedynie dwa dni później na komunikator Agata przyszła kolejna wiadomość od Straya. Brzmiała ona: „Nie martw się, żyję. Pozdrów syna. Dawno nie spotkałem nikogo tak cholernie upartego.”






 
· Arneun dnia 01 czerwca 2021 02:12:42 · Drukuj
Raport z działalności - Kwiecień 2021
 
Strona & SpołecznośćMandalorianin wylądował ciężko na nogach, warknął i błyskawicznie wystrzelił dwie strzałki w twarz padawana. Shigar odbił je mieczem i zwinnie stawiając stopy, ruszył w kierunku łowcy nagród. Dystans działał na jego niekorzyść. Mandalorianie byli mistrzami walki na odległość i potrafili wiele poświęcić, byleby uniknąć walki wręcz – chyba że chodziło o starcia na okrytych złą sławą arenach dla współczesnych gladiatorów.
Padawan Shigar Konshi starający się przetrwać starcie z mandaloriańskim łowcą, The Old Republic: Fatalny Sojusz



Minął kwiecień, czas więc na raport z działalności!

Galeria w tym miesiącu wzbogaciła się o jedną pracę autorstwa Mahiyany. Można zobaczyć ją tutaj.

Do działu z publicystyką trafiło aż siedem nowych prac. Trzy autorstwa Marika: Rozważanie o operacji Wycięcia Mandalorian, a także Rebelia czy Imperium? Która opcja jest lepsza dla Mandalorian? oraz Dlaczego konflikt Republiki i Mandalorian zawsze jest nieunikniony? . Vaas natomiast napisał nowy tekst z cyklu "Mandalorianie spoza uniwersum Star Wars" dotyczący postaci Punishera, a Hashhana wzbogaciła anglojęzyczną część naszej strony trzema pracami: Hash Q&A #3, New Canon and it`s view on Jango Fett as a Mandalorian oraz "Jaster".

Na stronie pojawiła się również recenzja nowej kolorowanki z postaciami z serialu The Mandalorian, również autorstwa Hashhany.

W Encyklopedii Gier można zaś przeczytać nowe hasło o grze Star Wars: Galaxy of Heroes.


Mandalorianin wykorzystał zaskoczenie, zanurkował, prześliznął się pod jego gardą i zacisnął palce na gardle. Padawan był kompletnie zaskoczony – przecież Mandalorianie nie walczą w zwarciu!
Shigar Konshi boleśnie przekonuje się, do czego zdolny jest przyparty do muru Mandalorianin, The Old Republic: Fatalny Sojusz



Temat na forum.

 
· Behot dnia 07 maja 2021 22:34:13 · Drukuj
Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,696,177 unikalne wizyty