Mający miejsce w Białymstoku Polcon rozpocznie się za 23 dni
Dwunasta rocznica istnienia Manda`yaim będzie miała miejsce za 105 dni
Amerykańska premiera serialu The Mandalorian odbędzie sięza 119 dni
Premiera dziewiątej części Gwiezdnych Wojen odbędzie sięza 156 dni
Magazyn Lego Star Wars Kwiecień 2019
 
GadżetyW najnowszym (czyli, na dzień pisania posta, w sprzedawanym od dwóch tygodni) numerze magazynu LEGO Star Wars załączony jest Slave I — mandaloriański statek, który otrzymał najwięcej czasu ekranowego w filmach.




Temat na forum
 
· Arneun dnia 12 kwiecień 2019 22:30:04 · Drukuj
Raport z działalności - Marzec 2019
 
Strona & Społeczność- Jednej rzeczy związanej z Wojnami Mandaloriańskimi nigdy nie rozumiałem - naciskał. - Czemu je wywołaliście? Czemu, po dziesięcioleciach pokoju, nagle zdecydowaliście się na zaatakowanie Republiki?
- To był pomysł Mandalore`a.
Revan wiedział, że Canderous nie miał na myśli pierwotnego przywódcy swojego ludu. Przez setki lat każdy kolejny wódz klanów Mandalorian przyjmował imię tego pierwszego jako tytuł, w ten sposób jednocześnie oddając cześć swojemu kulturowemu dziedzictwu i podkreślając swój autorytet. Żeby można było odróżnić kolejnych władców, każdy wybierał przydomek, który miał zdefiniować jego rządy. Byli więc Mandalore Zdobywca i Mandalore Nieposkromiony. Ostatni władca nazwał się Mandalore’em Ostatecznym.
- Mandalore uważał, że Republika jest słaba - kontynuował Canderous. - Podatna na atak. Wezwał wojowników klanów, a my podążyliśmy za nim na wyprawę, która miała być naszym największym podbojem.
Jedi nie zamierzał nawet pytać, czy Canderous albo którykolwiek z innych wojowników się zawahał. Kiedy Mandalore wzywał, klany odpowiadały. Oczywiście zdarzały się walki i potyczki między potencjalnymi następcami Mandalore’a, kiedy poprzedni poległ, ale kiedy już podjęto decyzję, nie było mowy o nieposłuszeństwie.

O "pozycji Mandalore`a", The Old Republic: Revan



Minął marzec, tradycyjnie więc, raport!

W tym miesiącu przybyły nam cztery prace — jedna od Ratbora oraz trzy od Dhadral.

Ponadto Sh`ehn napisała opowiadanie z przymrużeniem oka.

Do tego pojawił się kolejny Wizjer Manda`Yaim dotyczący kwestii pożywienia na misjach i nie tylko.




Tes vevec: Twoja historia jest warta tyle co łajno banthy. Yaga Auchs jest teraz Mandalorem.
Hondo Karr: Słyszałem. Zatrzymuje wszystkich na planecie, z dala od konfliktów. Odbudowa. Nie Ciebie, rzecz jasna...

Hondo i Tes o Auchsu, Dziedzictwo 41: Koniec łotra



Temat na forum.
 
· Mahiyana dnia 01 kwiecień 2019 09:47:17 · Drukuj
Wizjer Manda`Yaim #16
 
Okiem Manda`Yaim

Od racji polowych po charakterystyczne przyprawy — w najnowszej edycji Wizjera Manda`Yaim nasi członkowie opowiadają o smakach mandaloriańskiej kultury.



Arneun:
Właściwie każdy posiłek spożywany z Innadą przypominał mi o pewnej bardzo istotnej rzeczy — jak cudownie jest być wolnym. Jedzenie było piekielnie ostre, ale w końcu miało smak, a trzeba przyznać — po przyzwyczajeniu się do ostrości potraw czułem pewnego rodzaju zawód ilekroć nie było okazji przyprawić dania “po naszemu”.
Racje polowe, spożywane przy dłuższych misjach, lub kiedy po prostu nie było czasu, regularnie przypominały o wadach nieposiadania władzy nad sobą - bo przecież nikt nie przejmuje się tym, co niewolnik dostaje do jedzenia, a już na pewno nie na stacji pośrodku niczego (to określenie pasowało nawet kiedy zapomniało się o ogromnych odległościach pomiędzy układami gwiezdnymi), zwłaszcza gdy bezsmakowa syntetyzowana papka jest po prostu tańsza.
Innada sprawiła, że posiłki zaczęły pozostawiać jakieś wrażenie w ustach. Choć, jeśli pamięć mnie nie myli, błędnie odczytała moją reakcję.
Z jej punktu widzenia — nie wytrzymałem ostrości potrawy, którą mi podała.
Z mojego — była to radość z potrawy mającej smak.
I jeśli chcesz wiedzieć — to dlatego zawsze jak jesteśmy na księżycu przemytników wpadamy tutaj. To wygodne miejsce, na tyle blisko kosmoportu, żeby jeszcze był sens się wybrać, a samo jedzenie… dość powiedzieć, że właściciel cały czas ma swoją zbroję, i choć zakłada ją rzadko, to wiem co zamówić, żeby doprawił je tak, jak jadaliśmy na “Tancerce”. Nie martw się, jeszcze się przyzwyczaisz. Choć w Twoim przypadku nie można zakładać, że łzy są spowodowane radością z czucia smaku.

Mahiyana:
Godzina 3 w nocy czasu lokalnego. Coruscant. Statek ojca Mahiyany. 7. dzień śledztwa.

— Nie trać nadziei Mah`ika. Znajdziemy ją! — Dźwięk ciężkich butów Warsama odbijał się od ścian statku, pogłębiając tylko wrażenie pustki. Mahiyana tylko skinęła głową bez słowa i posłusznie poszła za ojcem.
— Tymczasem — zaczął — chyba pora coś zjeść!
Dziewczyna usiadła przy małym stoliku zastanawiając się czy i tym razem z trudem uda się jej zjeść “porządne Mandaloriańskie jedzenie”, które uparcie serwował jej Warsam. Wybór wahał się od łamiących zęby sucharów do wypalających gardło gulaszy. Zdecydowanie nie do tego przyzwyczaiła ją mama.
Zanim zdążyła zacząć rozpaczać, że może jej już nigdy nie zobaczyć, Warsam postawił przed nią talerz parującej zupy i kawałek pieczywa.
— Jedz, pomoże Ci odzyskać siły. — powiedział.
Mahiyana spojrzała niepewnie na czerwonawą ciecz, w której pływały niezidentyfikowane kawałki… czegoś, po czym nie mając większego wyboru, zaczęła jeść. Zgodnie z jej własnymi przewidywaniami, jej oczy od razu napełniły się łzami. — Jak zwykle, pyszne. — rzuciła z lekką ironią w głosie.
Jej ojciec tylko się zaśmiał. — Mah`ika, jedzenie musi mieć draluram i…
— ...i wywoływać hetiklam i dwa inne mandaloriańskie słowa. — dokończyła Mahiyana. — Ale jak na coś pożywnego, brakuje mi tu trochę warzyw. — dodała przyciszonym głosem.
— Trochę ich jest. — zapewnił ją Warsam. — A zresztą, teraz jesteśmy w… warunkach polowych, można powiedzieć. Jak przylecisz ze mną na Mandalorę, to ugotuję ci tyle warzyw, ile tylko będziesz chciała!
Dziewczyna podniosła głowę znad palącej zupy.
— Myślałam, że w każdych warunkach takie rzeczy są ważne.
— W tej chwili mamy do wyboru świeże warzywa albo dodatkową godzinę snu żeby uzupełnić siły na jutrzejsze poszukiwania. — wyjaśnił Warsam. — Co byś wolała?
Mahiyana nie odpowiedziała na to pytanie. Przed padnięciem na talerz powstrzymywała ją tylko myśl o wypaleniu sobie twarzy tajemniczą, ostrą mieszanką.
Warsam spojrzał na nią ze współczuciem. Młoda dziewczyna była przyzwyczajona do zupełnie innego życia, w szczególności zupełnie innego jedzenia. Jednak płynęła w niej mandaloriańska krew, co udowadniała przez cały tydzień, dzielnie biorąc udział w śledztwie.
— Dziękuję. — powiedziała Mahiyana, kończąc posiłek. — Codziennie robi się coraz mniej ostra. - dodała.
Jej ojciec zebrał naczynia. — Myślę, że to nie tak działa. — rzucił z szerokim uśmiechem.
Mahiyana odwzajemniła uśmiech. Po odzyskaniu buira była gotowa na wszystko. Nawet jeżeli miało to wypalać nos samym zapachem.

Sh`ehn:
Mandalora zawsze wydawała jej się niezwykłą planetą, choć nie potrafiłaby jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Lubiła zapach powietrza, słońce, wiatr, wypalone, jałowe pustynie i zielone równiny, na których od czasu do czasu trafić można było na zespoły zabudowań — mandaloriańskie farmy. Podobała jej się specyfika tutejszej architektury, która w zaskakujący sposób łączyła prostotę tradycyjnych rozwiązań z arsenałem i technologią obronną mogącymi dorównać niejednej twierdzy. A może tym czymś był widok wojowników w beskar`gamach spacerujących ulicami miast, może sztandary ozdobione kolorowymi aliikami, wiszące u bram kosmoportu, albo wybijające się spośród szumu basicu czy huttańskiego strzępki zdań w mando`a... Było tak wiele rzeczy, które niezmiennie napawały ją zachwytem nad duchem mandaloriańskiej kultury — nic więc dziwnego, że uwielbiała tu lądować, i przez kilka ostatnich lat, wypełnionych regularnymi powrotami na znajomą płytę wynajmowanego przez nią lądowiska, naprawdę zżyła się z tym miejscem.

Ale był jeszcze inny powód, dla którego lądowania na Mandalorze uważała za szczególne i jedyne w swoim rodzaju — w żadnym innym znanym jej zakątku galaktyki nie parzono takiego przyprawionego kafu, jak w Oyu`baat czy Enceri. A kiedy wzięło się jeszcze pod uwagę przepysznie pachnące ciasto uj, posypane złocistą kruszonką i delikatnymi płatkami orzechów… (Najbardziej lubiła jeść je z dodatkiem mandaloriańskich pomarańczy, których lekko kwaskowy smak doskonale równoważył lepką słodycz uj`ayl). Ciasta uj Machia nie zamawiała często — jedynie przy naprawdę szczególnych okazjach — ale to czyniło je jedynie jeszcze bardziej wyjątkowym.

Trzeba jednak przyznać, że obcowania z kuchnią Mandalorian nie ograniczyła tylko do wizyt w lokalnej kantynie. Nie minęło wiele czasu, a, urzeczona smakiem przyrządzanego na mandaloriańską modłę kafu, zaopatrzyła się w odpowiednią mieszankę przypraw korzennych i pewnego popołudnia, po kilkugodzinnej walce z pokładowym automatem do napojów, udało jej się zaprogramować swoją własną wariację tego napoju. Przekonała się też, że długie wieczory z holoksiążką, gdy za iluminatorami statku przesuwają się fantastyczne kształty meandrów nadprzestrzeni, to idealna pora na kubek gorącego shigu z aromatycznych liści behot. Poza tym bardzo polubiła haarshuun. Był to niezwykle wygodny w przechowywaniu mandaloriański chleb -— cudownie chrupki, przypominał bardziej suchary niż standardowe pieczywo.

Do mandaloriańskich kulinariów przekonały Machię nie tylko wyjątkowe smaki; podobała jej się ogólna kultura przygotowywania posiłków. Mando`ade, których znała, na co dzień żywili się pożywnymi kompozycjami przygotowywanymi z zakonserwowanych lokalnych specjałów i gotowych półproduktów. Dania te łatwością przechowywania i krótkim czasem przygotowania przypominały bardziej racje żywnościowe niż normalne jedzenie — ale szczypta przypraw, garść suszonych owoców czy shuk`la gett`se sprawiały, że smakowały o niebo lepiej niż standardowe mieszanki odżywcze. Rozwiązanie wygodne zwłaszcza dla kogoś, kto większość czasu spędza samotnie podróżując.
Ale Mandaloriańska kuchnia miała też drugą stronę, która ją urzekła — na co dzień kierujący się praktycznym minimalizmem wojownicy dokładali zadziwiająco dużo starań by celebrować nieliczne okazje do wspólnych, klanowych skraan`ikase. Machia miała dwa czy trzy razy możliwość brać udział w czymś takim; i zawsze chętnie pomagała w przygotowaniach. Przyrządzanie ciepłych, domowych potraw i dbanie o to, by były, w miarę możliwości, ładnie podane nierzadko bywało urozmaicane eksperymentowaniem i wymienianiem się przepisami. Dla Machii takie wspólne gotowanie było świetną zabawą. Jeśli jednak miałaby być zupełnie szczera, tym, co przynosiło jej najwięcej radości, był społeczny aspekt takich “uczt” — cieszyło ją to, że raz na jakiś czas mogła zrobić coś dla Vode, i razem z nimi.




Temat na forum.
 
· Shehn dnia 21 marzec 2019 00:34:37 · Drukuj
"Han Solo" dzisiaj w HBO
 
FilmyJuż dzisiaj w telewizji HBO wyemitowany zostanie film "Han Solo - Gwiezdne Wojny historie". Premiera o godzinie 20.10


Młody i odważny Han Solo przemierza galaktykę w poszukiwaniu przygód. Han Solo (Alden Ehrenreich) jest samotnikiem, który przemierza galaktykę swoim statkiem. Podczas tych podróży dociera do najmroczniejszych zakamarków wszechświata. W trakcie jednej z nich spotyka Chewbaccę (Joonas Suotamo), swojego drugiego pilota. Wpada również na uzależnionego od hazardu Lando Calrissiana (Donald Glover). Doświadczenia z wyprawy pozwolą mu wyrosnąć na jednego z największych bohaterów sagi Gwiezdnych wojen. Widowiskowe kino pełne wartkiej akcji i interesujących postaci w reżyserii dwukrotnego zdobywcy Nagrody Akademii Rona Howarda (Piękny umysł). Obraz przedstawia młodość Hana Solo, kultowej postaci sagi Gwiezdnych wojen. W jego postać wciela się Alden Ehrenreich (Piękne istoty), którego kreacja aktorska nie odstaje od tej kultowej, stworzonej przez Harrisona Forda. Obok niego w obsadzie nie zabrakło gwiazd. W głównych rolach występują Joonas Suotamo (Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi), trzykrotnie nominowany do Oscara Woody Harrelson (Trzy billboardy za Ebbing, Missouri), znana z serialu HBO Gra o tron Emilia Clarke oraz laureat Złotego Globu Donald Glover (serial Atlanta). Produkcja została nominowana do Oscara w kategorii „najlepsze efekty specjalne”.



Planowane kolejne emisje:


18-03-2019 (poniedziałek) o 15:45 w HBO
20-03-2019 (środa) o 20:10 w HBO
21-03-2019 (czwartek) o 12:35 w HBO
23-03-2019 (sobota) o 9:55 i 22:05 w HBO
01-04-2019 (poniedziałek) o 22:35 w HBO
02-04-2019 (wtorek) o 13:50 w HBO
09-04-2019 (wtorek) o 18:45 w HBO2
10-04-2019 (środa) o 9:45 w HBO2
 
· Urthona dnia 17 marzec 2019 13:41:55 · Drukuj
Raport z działalności - Luty 2019
 
Strona & SpołecznośćFenn w końcu zlokalizował źródło strzałów. Nie mierząc, przycisnął spust i wypuścił w tamtą stronę strugę ognia ze swojego karabinu, żeby nieprzyjaciel nie mógł wychylić głowy. Odrzucił na bok rozładowany blaster i skoczył ku punktowi oporu, starając się trzymać z daleka od błyskawic lecących ku pozycji szturmowców z karabinu dowódcy najemników. Zaatakował punkt oporu szturmowców, bo chciał zrobić użytek z ostrzy w rękawicach, a gdyby przyszło do walki wręcz, mógł się posłużyć blasterami zabitych przeciwników... ale zrobił to głównie dlatego, że był Fennem Shysą. Jeżeli tego dnia miał zginąć, postanowił umrzeć z zębami zatopionymi w gardle napastnika.

Determinacja Fenna, Luke Skywalker i Cienie Mindora



Minął luty, tradycyjnie więc, raport!

W tym miesiącu przybyło nam pięć prac — dwie od Sh`ehn, dwie od Ratbora oraz jedna od Dhadral.

Ponadto Merel zrecenzował dwa opowiadania: Drużynę Omega: Cele i Takiego buhacza.

Do tego pojawił się kolejny Wizjer Manda`Yaim dotyczący kwestii malowania swojej zbroi.




- Opuścić blastery! — ryknął Shysa, bo zauważył, że strzały najemników powodują tyle samo ofiar wśród cywilów, co działania oszalałych szturmowców. —Opuścić blastery i wysunąć klingi! — Fenn Shysa był jednym z przywódców, którzy wierzą w zasadę dowodzenia przez dawanie przykładu. Zeskoczył z kontenera towarowego i wylądował na plecach zakutego w czarny pancerz szturmowca. Pierwsze ostrze wbił w kark przeciwnika. Zanim szturmowiec zdążył się zorientować, że nie żyje, Fenn przetoczył się i dźgnął następnego szturmowca w nerki, a kiedy imperialny żołnierz odwrócił się, żeby zobaczyć, kto go zranił, dowódca Protektorów wbił klingę głęboko w jego podbródek. Gdy martwy szturmowiec upadł, Shysa rozejrzał się w poszukiwaniu następnego celu. Miał mnóstwo celów do wyboru i nie spodziewał się, że mu ich zabraknie w najbliższym okresie... okresie, który, jak przewidywał, miał się zakończyć jego śmiercią.

O Fennie, Luke Skywalker i Cienie Mindora



Temat na forum
 
· Mahiyana dnia 01 marzec 2019 11:36:22· 0 komentarzy · 8975 czytań · Drukuj
Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,671,830 unikalne wizyty