Notatka z Kamino
 
(Poniższy tekst został napisany na potrzeby "Essential Guide to Warfare" ale nie trafił do niego z powodu ograniczonej objętości pozycji. Został jednak opublikowany na oficjalnej stronie starwars.com wraz poprzedzającym go komentarzem)

Notatka z Kamino

Jason Fry: Jeśli ostatnie trzy zdania z następnego akapitu wydają się znajome, nie zwariowałeś. Pochodzą one z otwarcia rozdziału Komandosi Republiki: Bezpośredni Kontakt autorstwa Karen Traviss; z książki, którą lubię. Byłem zaintrygowany tym urywkiem i zastanawiałem się nad jego kontekstem. Ustalając odpowiedź próbowałem także zwrócić uwagę na coś jeszcze, co mnie zastanawiało: dlaczego ktokolwiek stworzyłby armię klonów mogących się rozmnażać? Było to jedno z moich ulubionych kawałków napisanych dla Warfare: pocięcie tego naprawdę bolało i jestem bardzo zadowolony, że nareszcie mogę się tym podzielić.



Wewnętrzna notatka napisana przez Hali Ke, starszego genetyka, Kamino, 27 BBY:

To prawdziwa przyjemność znów produkować ludzi - tym razem z budżetem pozwalającym nam dogłębnie wniknąć w zawiłości tego fascynującego genomu. Ze wszystkich ras, które zbadałem i pomnażałem, ludzie są moim faworytem. Oferują nam największą szansę sukcesu razem z zawsze obecną perspektywą porażki – a różnicą może być najmniejszy wycinek kodu genetycznego. To prawdziwa sztuka, która ma związek z genetyczną selekcją i manipulacją. Człowiek jest z natury rzeczy istotą żądną wiedzy, ale czasami bywa także porywczy, samolubny, lubieżny i niezdyscyplinowany. A zatem musimy balansować na cienkiej jak nić granicy między tłumieniem czynników wiodących do nieposłuszeństwa a zaprzepaszczeniem bezcennej umiejętności robienia użytku z inteligencji i agresji1.

Ludzie są jednocześnie zdolni do niezwykłego okrucieństwa i nadzwyczajnych aktów dobroci i altruizmu. Próbując zrozumieć mentalne procesy i konstrukcje, które powstały z ich splątanego kodu genetycznego, przeprowadzałem wywiady i psychoanalizowałem ludzi z obu końców tego szerokiego spektrum. Rozmawiałem – z bezpiecznej odległości – z piratem z systemu Fair Hollis, któremu brakowało zdolności by postrzegać inne istoty organiczne jako cokolwiek więcej niż przedmioty oraz z kardavanśkimi pokutnikami, którzy spędzili swoje całe życie próbując złagodzić cierpienie istot, z którymi nie dzielili więzi pokrewieństwa ani społeczności. Każda próba podsumowania nawyków, postaw i psychiki ludzi byłaby albo zbyt długa dla przydatnego streszczenia albo tak ogólna, że bezużyteczna.

To są cechy istotne dla ludzi – te, które wyłoniły się tak dawno temu, że są fundamentalnymi aspektami tej rasy. Ponad wszystko, ludzie potrafią się przystosować – pod względem fizjologii, mentalności i społeczeństwa. Ich genom jest niezwykle elastyczny: presja selekcji potrzebuje co najwyżej kilku tysiącleci by zaangażować nowe geny i przekształcić ich ciała w odpowiedzi na zmiany środowiskowe, o czym mogą zaświadczyć niezliczone humanoidalne populacje w galaktyce. Tymczasem człowiecze społeczeństwa są tak rozbieżne, że dwie ludzkie populacje mogą mieć więcej wspólnego z sąsiadami z innych ras, niż same ze sobą. Jestem świadom wielu teorii dlaczego ludzie dominują w galaktyce, lecz moim zdaniem odpowiedź jest prosta. Ludzie odnieśli sukces, bo ich społeczeństwa i wręcz same ich ciała przekształcają się szybko w odpowiedzi na oszałamiający zakres warunków.

Obecnie mam zapisanych wiele sesji z naszym pierwszym klonem Jango Fettem i stwierdziłem, że uosabia on sprzeczności swego gatunku. Jest notorycznym zabójcą, kończąc życie innych bez wahania, jeśli został opłacony do tego, a jednak jego gniew był oczywisty kiedy zasugerowałem mu brak moralności. Jest jednym z najbardziej zdolnych, kompetentnych ludzi jakich kiedykolwiek obserwowałem, pozostając spokojnym w sytuacjach, w których większość organicznych istot byłaby bezradna z przerażenia. Jednak nie będzie rozmawiać o okropnościach jakich doświadczył w dzieciństwie, a wokół których jego umysł zbudował najwyraźniej nieprzeniknione bariery.

Jango preferuje samotność, a przez to okazuje lekceważenie dla ludzkich relacji i powiązań, ale kiedy zgodził się pomóc trenować naszą armię, natychmiast wezwał gromadę najemników powiązanych z jego przeszłością. No i oczywiście, pozostała kwestia jego honorarium: Jango wydawał się prawie nie dbać o znaczną sumę pięciu milionów kredytów, ale pozostał nieugięty, że stworzymy jego klona niezmienionym, a którego teraz nazywa – bezwiednie – swoim synem. Widziałem jego powrót na Kamino po zabiciu ludzi za pieniądze, zmył krew z ładowni swego statku i godzinę później łagodnie rozmawiał i bawił się z młodym Bobą.



Klony, które szkolimy oczywiście nie będą Jango Fettem – pomnożyliśmy ich genomy by uczynić ich lepszymi żołnierzami z większą pojemnością płuc, z większą szybkokurczliwą muskulaturą, udoskonaloną wytrzymałością i lepszym czasem regeneracji. Wyeliminowaliśmy wady fizyczne takie jak podatności na alergie środowiskowe i łagodny astygmatyzm. Nasze klony będą bardziej posłuszne niż Jango, mniej podatne na gniew i bardziej skłonne do identyfikowania się z grupą. W sposób nieunikniony nie będą posiadać niektórych cech Jango jak taktycznej błyskotliwości i genialnej improwizacji, ale większa zdolność do efektywnego działania jako jednostka bojowa powinna to zrekompensować.

Lecz dla tego wszystkiego, musimy się spodziewać pewnej liczby zdarzeń anormalnych zachowań w jednostkach zatwierdzonych do oddania klientowi. Pozostanie w nich trochę z niezależności i buntu Jango, jako, że są zbyt głęboko zakorzenione w genomie, by móc to wyodrębnić bez eliminacji cech, które sobie cenimy. Przez obecność Czynnika H niektóre z naszych jednostek ujawnią inne dziwactwa. Jango upiera się, że te przejawy indywidualności i nieobliczalność uczynią nasze jednostki bardziej skutecznymi aniżeli mniej i zgadzam się z nim. Czynnik H może być frustrujący dla tych, którzy śledzą wskaźnik odchyleń, ale przewiduję, że nasi instruktorzy walki znajdą silną współzależność między odstępstwami od wzorcowego zachowania, a skutecznością na polu bitwy.

Powinienem także odnieść się do ostatniej kwestii niezgody, którą sądziłem, już ustaliliśmy podczas naszego przeglądu wstępnych prototypów Fetta. Oczywiście, jest to pytanie, czemu sklonowane jednostki nie zostały zaprojektowane do bycia sterylnymi zgodnie ze standardową procedurą.

Odpowiedź wynika z sedna dlaczego Czynnik H nie może ani nie powinien być wyeliminowany. Dwa najnowsze ludzkie projekty – górnicy stworzeni dla Tarshan Ring Excavations i oddziały do infiltracji zamówione przez władców Purala IV – zaczęto z próbami sterylnych klonów, jak zażyczyli sobie obaj klienci. W obu przypadkach klonie prototypy wykazały o wiele wyższy stosunek psychicznej niestabilności, słabej spójności jednostki, niemożność do adaptacji i kreatywnego myślenia oraz obniżenia agresji w symulatorach pola bitwy. Zastosowano szereg działań naprawczych: syntetyczne hormony, zmiany ośrodka przyjemności w korze mózgowej i dodatki dietetyczne, ale wszystkie przypadki poprawy były minimalne.

Z całą pewnością niezwyczajnym jest zalecenie abyśmy dostarczyli armię sklonowanych jednostek będących w stanie się rozmnażać. Lecz eksperymenty dla TRE i Puralan, jak i moje własne doświadczenie z ludźmi, podpowiada mi, że nie mamy wyboru jeśli chcemy mieć armię potrafiącą efektywnie walczyć. Dla złagodzenia sytuacji proponuję następujące działania:

  • Skierowanie normalnych ludzkich impulsów sklonowanych jednostek do łączenia się w pary i rozmnażanie w spójność jednostki i przygotowanie do misji

  • Doradzenie klientowi aby tworząc codzienną rutynę dla sklonowanych jednostek zminimalizował ich kontakt z cywilami i ludzką kulturą popularną

  • Ograniczenie wiedzy o zdolnościach rozrodczych sklonowanych jednostek do wojskowych protokołów o ścisłej, niezbędnej i podstawowej wiedzy

  • Stworzenie bioinżynieryjnych planów awaryjnych w przypadku, gdy wymagana jest masowa, awaryjna renowacja (bioinżynieria mogłaby także być przydatna gdyby dalsze modyfikacje zachowania okazałyby się wymagane). Ta druga opcja musi być realizowana w największej tajemnicy ze względu na możliwość eksploatacji tegoż przez wrogów klienta.


Wraz ze zastosowaniem tegoż planu, jestem pewien, że przypadki reprodukcji klonów pozostaną znikome, a ich wpływ dodatkowo zminimalizowany poprzez okrojoną przez klienta publiczną komunikację. W międzyczasie na Kamino będziemy oczywiście nadal próbować rozwiązać tą zagadkę – i kolejne, które napotkamy w naszej pracy nad tak fascynującą, zawiłą rasą.

Żródło: strona Starwars.com
Tłumaczenie: Hashhana



1Ostatnie trzy zdania z oficjalnego tłumaczenia Komandosi Republiki: Bezpośredni Kontakt


 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 12,524,732 unikalne wizyty