(Mjr) Benson W. Payne
 
Szczeniackie wojsko (w oryg. Mayor Payne) to komedia z 1995 roku, opowiadająca losy tytułowego majora Payne’a, zawodowego i doświadczonego żołnierza oddziałów specjalnych, któremu przydzielono do przeszkolenia gromadkę kadetów ze szkoły Medison, w stanie Wirginia.
Sam film, jako, że utrzymany w realiach niejako wojskowych, posiada kilka pro-Mando postaci:
Major Benson Winifred Payne, zawodowy żołnierz, który brał udział w 11 operacjach wojskowych na terenach od Bliskiego Wschodu po południowe krańce Afryki Południowej. Uchodzi za niezwykle skutecznego, lecz dość brutalnego mężczyznę i chyba nie pomylę się, pisząc, że jego życiowy zawód trochę go skrzywił. Ma jasno określone cele - walczyć, zabijać, zwyciężać. Jednakże, czasy uległy zmianie i obecnie walki toczą się w korytarzach parlamentu, nie na polu boju, toteż major Payne został zwolniony do cywila, gdzie oczywiście nie potrafi się odnaleźć, a próby zdobycia pracy w policji zakończyły się jego aresztem. Szczęśliwie, były przełożony, widząc, jak Payne sobie nie radzi z byciem „cywilnym gnojkiem”, wysłał go do prywatnej szkoły Madison, gdzie miał objąć obowiązki nowego szkoleniowca dla tamtejszych rekrutów. Od ośmiu lat szkoła ta była najgorszą placówką, przegrywając każde zawody międzyszkolne; tak zwane „Gry wojenne”. Payne miał za zadanie zmienić tą przykrą sytuację za wszelką cenę.


Grupa kadetów, których miał wyszkolić major Payne


Jego osoba i metody nie spotkały się z ciepłym przyjęciem ze strony kadetów, którzy do tej pory byli pozbawieni motywacji, czy dyscypliny. Właściwie, można rzec, że tworzyli marną zbieraninę niedorajd i outsiderów; jeden miał problemy ze zdrowiem, inny z nadwagą, trzeci jeszcze był głuchoniemy. Dwójka z nich zasługuje na bliższe przybliżenie, jako, że odegrali czołową rolę w relacjach między kadetami, a majorem, a mianowicie:
Sześcioletni, osierocony Tiger Dunne i niepokorny Alex Stone.

Tiger stracił rodziców w wypadku samochodowym, gdy był bardzo mały. Nim adoptowała go szkoła (nie mam pojęcia, jak szkoła może adoptować dziecko ^___^), trzy lata spędził w sierocińcu. Nad jego bezpieczeństwem i komfortem psychicznym czuwała szkolna psycholog, Emily Walburn, która w bardzo otwarty i widoczny sposób troszczyła się o chłopca. Tiger to pogodny dzieciak, lecz jak to z dziećmi bywa, jest emocjonalny i wrażliwy, co często owocowało starciami z surowym majorem. Pomimo tego i pod wpływem Emily, Payne zaczął okazywać mu więcej zrozumienia, jednocześnie nie przestając być pokręconym sobą. Jego sposoby obchodzenia się z dzieckiem pozostały ekstremalne: gdy chłopiec przybiegł z krzykiem w środku nocy, że w jego szafie jest ktoś zły, co, według Payne, należy zrobić? Wystrzelić magazynek, by upewnić się, że żaden „potwór” nie wyjdzie stamtąd, gdy Tiger będzie spać. Jak udowodnić, że mali(młodzi) ludzie potrafią wiele zrobić? Opowiedzieć bajkę o „Małej Ciuchci”, gdzie akcja rozgrywa się w Hongkongu, a co chwila ktoś traci nogi, komuś wydłubuje się oczy, a flaki latają w powietrzu... tak, bardzo inspirująca bajka, choć nie mniej traumatyczna.
Także to Tiger był „bohaterem” ostatniej rozgrywki na „grach wojennych”, gdy w zastępstwie zdyskwalifikowanego kadeta prowadził musztrę – jak Payne rzekł, choć z powodu wieku nie brał udziału w ćwiczeniach, stojąc u jego boku, uczył się każdego ruchu i miał ją w małym palcu. Właściwie, to Tiger stał się synem dla majora i to w dosłownym znaczeniu, gdy Payne pobrał się z Emily, adoptując go.

Sześcioletni Tiger (nie po raz pierwszy ani ostatni, wystraszony zachowaniem majora Payne'a)


Alex Stone to bardziej skomplikowana historia. Chociaż miał spory posłuch wśród młodych kadetów, widać było, że mu nie zależy na byciu żołnierzem. Od początku stawał w szranki z nowym szkoleniowcem, podważając jego autorytet. Co zawsze kończyło się źle dla całej grupy. Był pomysłodawcą planu, by zrekrutować gościa, który zleje Payne’a. Ten, w trzech ruchach powalił go, a potem domagał się ujawnienia winnych, obiecując 23 godzinne dni szkolenia przez najbliższy tydzień. Alex, czując się odpowiedzialny za nieudany plan i aby uchronić pozostałych kadetów przed męczarnią, przyznał się do tej sprawki, zastrzegając, że działał samodzielnie i bez wiedzy pozostałych. Payne, nie wyrzucił go ze szkoły, twierdząc, że nie chce dawać mu wakacji, dlatego ukarał go czymś innym – odpowiedzialnością za drużynę, czyniąc go sierżantem. Alex oczywiście tego nie chciał, co szybko zaowocowało nową sprzeczką z majorem. Założyli się, że jeśli grupa zdobędzie puchar „gier wojennych” z obecnie najlepszej szkoły, on odejdzie. By tego dokonać, musieli przebyć trzy kilometry do tejże placówki i wykraść pożądany przedmiot. Jednakże, na miejscu już czekali na nich tamtejsi kadeci, którzy spuścili im niezły łomot. Jak się okazało, Payne zawiadomił szkoleniowca o nadchodzącym włamaniu.
Po powrocie do szkoły, Alex skonfrontował się z Paynem, domyślając się, że to on ich wsypał. Lecz zaszła w chłopaku pewna zmiana – widział ten puchar, pragnął go, chciał go zdobyć, ale nie przez kradzież, ale zapracować na niego. Zasłużyć. I Payne wykorzystał to pragnienie, aby zmotywować go: jeśli szkoła Madison go zdobędzie, pozbędą się niechcianego majora.
Zaszła też jeszcze jedna zmiana, kiedy podczas dni otwartych dla rodziców, pojawił się ojczym chłopaka. Przyszedł pijany, żądając salutu dla wyższego stopniem (kiedyś sam był wojskowy, ale go wyrzucili) i bijąc chłopaka w twarz. Ten, choć pełen niechęci ku ojczymowi, nie dawał się sprowokować. Gdy drugi raz mężczyzna chciał podnieść na niego rękę, major Payne wtrącił się. Na nieudolne próby walki ze strony pijanego, ograniczył się do minimalnej przemocy, jasno dając do zrozumienia, że mężczyzna nie jest mile widziany. Można wnioskować, że niepokorna natura Alexa wynikała właśnie z powodu przemocy w domu – ale kiedy major ujął się za nim i obronił przed ojczymem, chłopak zgodził się współpracować z nowym szkoleniowcem. Zaufał mu, że mogą zdobyć wymarzony puchar.


Alex Stone, po "spotkaniu" z ojcem, które przerwał major Payne


Jednakże, w dniu rozgrywek, pojawił się były przełożony Payne’a, z nowiną o wywalczonym dla niego przydziale w akcji specjalnej na terenie Bośni. Była to ostatnia szansa dla majora, aby wrócić do starego życia, do walki i służby. Coś, co pożądał z całego serca. Chociaż był rozdarty między swoimi nowymi obowiązkami, był gotów ruszyć do Waszyngtonu, skąd miał ruszyć dalej, na akcję.
Kadeci, jak i sama Emily Walburn, odczuli jego odejście bardzo źle, wręcz jak zdradę. Pomimo tego, Alex nie zamierzał odpuścić i zmotywował drużynę do walki o puchar, bo przecież nie po to harowali przez ostatnie tygodnie, by teraz się poddać. Chociaż bardzo dobrze im szło – zakwalifikowali się do finału – jeden z ich drużyny wywołał bójkę, rozgniewany niecnym zachowaniem ich przeciwnika. Gdy morale kadetów zaczęły spadać, ku ogólnemu zdziwieniu, pojawił się major Payne. Jak się okazało, jego przywiązanie do podwładnych (i niejako Emily Walburn) było silniejsze, niż pierwotne pragnienie walki.
Oczywiście, czym byłaby komedia bez happy endu? Byli nieudacznicy, zamienili się w zdyscyplinowany oddział, a „pojedynek na musztrę” wygrali popisowym, niekonwencjonalnym popisem, któremu przewodził młody Tiger. Nie tylko zdobyli puchar dla szkoły, ale sam Alex Stone został wyróżniony za osiągnięcia indywidualne.
Trzy miesiące później, oddział prezentuje się już inaczej; są zdyscyplinowani i gotowi na nowy dzień ćwiczeń, a wśród nich nowi rekruci. Payne nie raczy ich tylko wojskową gadką, ale także zaznacza jak bardzo chce być dla nich kimś więcej, niż przełożonym – chce się z nimi zaprzyjaźnić (co jest wielką zmianą do jego pierwszego przemówienia, widać, że Emily ma na niego pozytywny wpływ)... by zaraz poirytować się niewidomym, trochę pyskatym rekrutem i jego psem. Czyli Payne mógł trochę spotulnieć, ale nadal pozostał pokręconym wojskowym, o specyficznym poczuciu humoru.


Kadeci podczas pokazu musztry


Ogólnie mówiąc, komedia, pomimo prawie dwudziestu lat na karku, jest zabawną opowiastką o grupie niezdyscyplinowanych dzieciaków, którzy pod wpływem surowego i pokręconego szkoleniowca wyrastają na zdolnych kadetów. Jest to też opowieść o zawiązanej więzi, przełamywaniu własnych problemów z zaufaniem i o rodzącym się szacunku między skrajnymi osobowościami. Payne, choć skrzywiony przez przemoc, dostrzega że w życiu są ważniejsze rzeczy, niż czyszczenie broni, czy zabijanie – uczy się emocji, którymi pogardza i których nie rozumiał, adoptował także Tigera, pozwalając sobie widzieć w nim kogoś mu bliskiego. Alex zaś trafił na kogoś, kto koniec końców go zainspirował, pokazał, że może osiągnąć bardzo wiele w życiu i zrobił to bez fizycznej przemocy.
Polecam film fanom komedii, zwłaszcza w kadeckich realiach. Polecam go także osobom lubiącym Mandalorian, bo właśnie te postaci sprawiały, że czułam powiew specyficznej, mandaloriańskiej rzeczywistości. Jak zapatrzony w walkę żołnierz (wojownik) zmienia się pod wpływem innych i jak ci, nieporadni, zagubieni kadeci, mężnieją pod tegoż dowództwem.

Hashhana

 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 12,524,885 unikalne wizyty