Micheletto Corella
 
Rodzina Borgiów, przez niektórych uznawana za pierwszą, włoską mafię, od dawna wzbudzała wiele zainteresowania. Wynikało to, nie tylko z ich ambicji, ale także nietuzinkowych postaci – Rodrigo Borgia, który w 1492 roku został papieżem Aleksandrem VI i jego syn, Cezar Borgia, wpierw kardynał, który purpurę zamienił na zbroję, stając się nie tylko wspaniałym wojskowym dowódcą, sprytnym politykiem, ale i protoplastą dla tytułowego „Księcia” autorstwa Niccolo Machiavelli’ego.

Na temat tej rodziny powstały tuziny książek, a niedawno także seriale. Jednym z nich jest „Rodzina Borgiów” (The Borgias), debiutująca w 2011 roku na HBO. Ta trwająca trzy sezony opowieść, choć skupiona na intrygach i przestępstwach tytułowych bohaterów, przedstawiła także losy pewnego skrytobójcy – Micheletto.

Choć bohater ten zaczynał jako wróg rodziny Borgiów (miał ich zabić na zlecenie), szybko dostrzegł korzyści, która dałaby mu praca dla syna papieża. Nie chodziło tylko o pieniądze. Na tym etapie życia, Micheletto sam siebie określał, jako bezpańskiego psa, któremu brak celu. Niespodziewane spotkanie Cezara Borgii, dało mu możliwość nadania sensu swemu istnieniu. Jak sam mawiał, zabijał dzieci w kołysce, ale tylko kiedy ich rodzice za to płacili. A papież i co za tym idzie, jego rodzina, miał wielu wrogów. Na wątpliwość Cezara, z którym chwilę wcześniej stoczył zwycięską walkę, dlaczego miałby mu zaufać i przyjąć na służbę, Micheletto odpowiedział bardzo prosto:

„Ktoś tak bezlitosny jak ty, potrzebuje kogoś tak bezlitosnego, jak ja“


Od tamtej pory, przez całą historię, Micheletto był najwierniejszym sługą Cezara Borgii, nie tylko w pomyślności, ale i w okresach trudnych, podróżując z nim po całej Italii, zabijając na jego rozkaz, torturując wrogów, dowodząc żołnierzami i utrzymując swego zleceniodawcę w ciągłym poinformowaniu, co się dzieje dookoła. Nie wspominając o ratowaniu jego życia.

Micheletto, chociaż nie potrafi pisać i czytać, ma wręcz fotograficzną pamięć i potrafi z niej odtworzyć wszystkie ujrzane kształty. Uzdolniony w walce wręcz, świetnie włada nożem, mieczem, kuszą, a jego ulubionym sposobem zabijania jest użycie garoty. Potrafi sprawnie dobrać ludzi do odpowiednich, partyzanckich działań, jak i samowolnie działać na wrogim terenie. Właściwie, w samym pierwszym sezonie, który liczył bodajże 9 odcinków, zabił około 20 ludzi i to na bardzo wiele różnych sposobów. Tylko raz jego skrytobójstwo się nie powiodło, gdy jego blizny go zdradziły. Nie istnieją dla niego osoby, które obowiązywałby zakaz zabicia – od niemowlęcia, po królów i papieży, jak długo jest ktoś, gotów zapłacić, Micheletto podjąłby się tego. A nawet, by zapewnić siostrze Cezara możliwość sprowadzenia nieślubnego synka na dwór, Micheletto bez trudu upozorował wypadek na polowaniu, zabijając króla, który się temu sprzeciwiał.

Micheletto cechuje skryta natura i cisza. Rzadko kiedy mówi od rzeczy, zawsze gotów doradzić swemu panu, zwłaszcza jeśli chodzi o naturę jego profesji. Nawet pomagał Cezarowi trenować w walce na miecze, gdy ten zamierzał stanąć do walki z jednym z szlachciców. Jedną z rad Micheletto było, aby zawsze nosił przy sobie nóż. Cezar nie dał rady go pokonać, bo ilekroć wydawało mu się, że już go rozbroił, ten zwinnie obracał sytuację na swoją korzyść.

W ogóle, Micheletto potrafił szybko dostosować się do nowych warunków, zawsze gotowy do nowej podróży, czy nowego morderstwa. Był biegły w skrytobójstwie, jak i infiltracji wrogich miejsc. Potrafił dostać się do strzeżonych zamków bez większych problemów.

Wypada także wspomnieć o - rzadko okazywanych - uczuciach. Nie wiadomo dlaczego, ale za młodu zabił swego ojca, upozowując jego śmierć na wypadek. Nigdy nie zdradził tajemnicy swej matce, chroniąc ją przed prawdą. Odszedł z domu, najmując się jako zabójca, jednakże nigdy nie próbował zwalczyć przekonania swej matki, jakoby studiował medycynę. Gdy Cezar Borgia miał okazję poznać jego matkę, był niezwykle rozbawiony całą tą sytuację, twardo odgrywając rolę jego mistrza. Co, jak co, ale Micheletto zna się niezwykle dobrze na ludzkiej anatomii, bo w końcu trudni(ł) się jako zabójca. Jak Cezar sam rzekł, Micheletto jest typem osoby, którą ciężko wyobrazić sobie, jako niemowlę czy też nastolatka. Z czasem okazało się, że skrytobójca jest homoseksualistą - z powodów bardzo nietolerancyjnych czasów, była to jedna z największych jego tajemnic. Chociaż wiele osób życzyło sodomitom, aby zostali ukamieniowani, Micheletto nie wydawał się być jakoś specjalnie przejęty nienawiścią skierowaną pośrednio ku sobie. Właściwie, to o mało rzeczy dbał, jeśli chodzi o ludzką opinię. Wykonywał swoje zlecenia w beznamiętny, fachowy sposób, starając się, aby ludzi zabijać szybko i z najmniejszym hałasem.

Jest zdolny znieść ból w zupełnej ciszy, a ilekroć Cezar Borgia – w gniewie lub rozdrażnieniu – próbował „straszyć” np. wydłubaniem oka, bez mrugnięcia Micheletto stwierdzał, że wtedy będzie mu służyć z tylko jednym, lub jako ślepiec. Gdy się okazało, że ukochana mu osoba jest tak naprawdę wrogim szpiegiem, był gotów oddać życie, by zmazać tą hańbę i niedopatrzenie ze swej strony. Koniec końców, na rozkaz Cezara, zabił swego ukochanego. I choć odszedł ze służby swego pana, w decydującym momencie bitwy wrócił, aby zdradzić mu, jak rozbić niezdobyte mury twierdzy wroga.


Historia, a serial
„This Corella was a captain of foot, a soldier of fortune, who from the earliest days of Cesare's military career had followed the duke's fortunes [...]”


Chociaż „Rodzina Borgiów“ nosi miano serialu historycznego, między prawdą, a serialową opowieścią są liczne rozbieżności. Tak właśnie jest z samym Micheletto. W serialu jest on najemnikiem, urodzonym w Forli. Tak naprawdę Michele don Corella, zwany potocznie Michelotto lub Micheletto, z pochodzenia – jak Borgowie – był Hiszpanem. Najprawdopodobniej urodził się jako nieślubne dziecko jednego z szlachciców. Jeśli z samymi Borgiami nie był spokrewniony przez dalekie pokrewieństwo, to na pewno Cezara Borgię znał z młodzieńczych lat nauki na uniwersytecie w Pizie. Był wykształconym człowiekiem, obytym w rzemiośle wojennym kondotierem i tak samo, jak serialowy Micheletto, uchodził za najwierniejszego kapitana i przyjaciela młodego Borgii.
Właściwie był dla niego skrytobójcą, sługą, dowódcą wojsk, który swój los związał z nim na dobre i złe. O jego działalności wiadomo niewiele. Na pewno Micheletto wyszkolił wojsko, które stworzył dla siebie Cezar jako książę Valentino i dowodził podczas wielu bitew. W zapiskach o Borgiach, najczęściej wspomina się o nim, przy:
- morderstwie Alfonsa d’Aragona, drugiego męża Lukrecji Borgii, którego udusił w jego własnej komnacie
- zabezpieczeniu kosztowności niedawno zmarłego papieża, gdy jego syn, Cezar, sam zmagał się z chorobą. Kiedy kardynał-skarbnik nie chciał oddać mu kluczy, kazał mu wybierać: albo zostanie wyrzucony przez okno, albo odda klucz. Micheletto zabezpieczył skrzynie pełne srebra i złota, co pozwoliło Cezarowi na dalsze prowadzenie wojen, kiedy powrócił do względnego zdrowia. Nim jednak to się stało, Micheletto czuwał nad nim.
- Uduszenie dwóch przeciwników Cezara/zdrajców na raz
- W 1503 roku został pojmany na rozkaz papieża Juliusza II (były kardynał Della Rovere, zaciekły wróg Borgiów) i torturowany, aby poznać sekrety Borgiów. Przez dwa lata uwięzienia, Micheletto nie zdradził nic. Dzięki negocjacją(?) Niccolo Machiavelliego został uwolniony i na pewien czas zajmował się szkoleniem wojska Florencji.
Nie wiadomo jak zmarł i gdzie. Niektórzy sądzą, że został zabity w Milanie, lub we Francji, na pewno stało się to w 1508 roku. Micheletto jest znany głównie jako prawa ręka Cezara Borgii, wykonawca jego wyroków śmierci i zaufany człowiek rodziny Borgiów.


Micheletto wraz z Cezarem Borgią


Czemu Mando?
[Serialowego] Micheletto nie da się odnieść do Sześciu Zasad, a jednak – jeśli miałabym wpasować postacie w realia Gwiezdnych Wojen, to właśnie jemu przypisałabym rolę Mandaloriańskiego Najemnika. Cezar Borgia z każdym odcinkiem przechodził powolny proces zmian, spowodowanych korupcją duchownego i politycznego świata renesansowej Europy, w którym odgrywały ważną rolę także jego własne namiętności i ambicje. A kim byłby potężny „Sith”, bez swego wiernego i bezwzględnego zabójcy? Micheletto nie stał się tylko papieskim skrytobójcą, ale także ochroniarzem i doradcą Borgii. To on chronił najbliższą mu rodzinę – ojca, matkę, ukochaną siostrę Lukrecję i jej synka, nie wahając się zabić nikogo, kto stanął im na przeszkodzie. I chociaż jego wierna służba przyniosła mu wiele cierpienia, zarówno fizycznego jak i emocjonalnego, był gotów oddać życie dla dobra sprawy Cezara Borgii. Kiedy ich drogi się rozeszły (zapewne miały się znów spleść w ostatnim sezonie, nim go anulowano), Cezarowi nie brakło tylko morderczych umiejętności Micheletto, ale przede wszystkim osoby, która go rozumiała i potrafiła doradzić:

„Straciłem pomocnika. Brak mi jego rad [...] Czytał we mnie, jak w otwartej księdze. Potrafił działać, bez hałasu i zbędnych słów.”


Także ostre słowa Borgii do dowódców jego wojsk, czy potrafią zastąpić mu Micheletto... i by nie odpowiadali mu pochopnie, doskonale świadczą jak lojalną i silną osobą był wspomniany najemnik. I jak bardzo ważny dla potęgi Cezara Borgii.

 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 12,524,398 unikalne wizyty