Relacja - 50 spotkanie Krakowskiego Fandomu
 
50 spotkanie Krakowskiego Fandomu

Mimo że mam już na koncie kilka konwentów, to było to moje pierwsze zwykłe spotkanie fanów i jadąc pociągiem do Krakowa nie wiedziałam nawet czego się spodziewać. Właściwie to nie wiedziałam nawet jak wyglądają ludzie z którymi miałam się spotkać w galerii – Nomi i Shwarrz. Miałam tylko ich numery telefonów i nadzieję, że koleżanki z Manda`Yaim to by nie wystawili.

Na szczęście jestem po prostu przewrażliwiona, bo obydwoje pojawili się w umówionym miejscu. Zawsze fajnie poznać członków M`Y "w realu”, zwłaszcza że nie miałam do tego jeszcze zbyt wielu okazji. Następnie ruszyliśmy wszyscy w stronę Kawiarni Naukowej, a konkretnie rogu ulic Starowiślnej i Dietla, gdzie spotkaliśmy kilka czekających już osób. Imiona wypadły mi z głowy równie szybko, jak do niej wpadły. Na szczęście okazuje się, że w zwykłej rozmowie nie są one prawie w ogóle potrzebne; co innego kiedy chcesz kogoś zawołać.

Oczywiście, jak to bywa w lokalnych fandomach, każdy każdego zna, więc moja obecność szybko przyciągnęła czyjąś uwagę (tak… zgadliście; nie pamiętam imienia :P ). Naprawdę miło było dostać oklaski tylko za to, że chciało mi się przyjechać aż z Tarnowa.

Po mniej oficjalnej części, która minęła na luźnych rozmowach i dopytywaniu się, czy ktoś ma w planach się jeszcze pojawić, zaczęła się „planowa” część spotkania, a mianowicie Gala Złotych Gunganów. Czyli rozdanie nagród w bardzo ciekawych kategoriach typu „Za co kochamy TCW?” czy „Najlepszy bohater” (nominacje: Jar Jar Binks, Ah(s)oka Tano, Jaxxon, Cyber Maul i Jaina Solo). Jak widać nie obyło się bez kupy śmiechu. Później odbył się konkurs organizowany przez Nomi i Shwarrza. Poziom pytań był tak wysoki, że nawet odpowiedzi a,b,c,d nie ułatwiały sprawy ^^. Mimo to fajnie było posłuchać jak każda z par rozważa prawdopodobieństwo każdej odpowiedzi.

Oczywiście pojawił się i urodzinowy tort, który był nie tylko pięknie ozdobiony, ale i smaczny (a równowaga między tymi dwiema cechami rzadko jest zachowana). Kolejną atrakcją było "Co fanów teraz przyciąga /odrzuca czyli fan teraz kontra były fan” czyli prelekcja w bardzo oryginalnej formie – kto się nie zgadza ze zdaniem prowadzącego, wstaje i hejtuje. Do tego "Rok Nietrzeźwym Okiem KomiX`a" czyli podsumowanie pod kątem pozycji, które wyszły w mijającym roku.

Zgodnie z programem odbyła się projekcja kilku fan filmów i pierwszej części Robot Chicken. Reszty nie oglądaliśmy, żeby mieć więcej czasu na kalambury. Faktycznie ten czas był bardzo potrzebny. Hasła były prawie nie do zgadnięcia dla nie-fana, choć fani i tak mieli z nimi spory problem, na przykład: „wymyślne fatałaszki królowej Amidali” czy „potańcówka w rytmie odgłosów godowych Rancora”, mi wypadło „holo-era-dramat w wykonaniu Ahsoki Tano”. Czyli tak jak całe spotkanie – bardzo pozytywnie.

Niestety po raz kolejny potwierdza się sentencja "wszystko co dobre, kiedyś się kończy” i trzeba było wracać. Szczęśliwie znalazła się miła para fanów (ach ta moja pamięć do imion), którzy odprowadzili mnie na dworzec dosłownie w ostatnim momencie. Tak trudno było opuścić to piękne miejsce!

Mam nadzieję że uda mi się jeszcze kiedyś pojawić na spotkaniach Krakowskich Fanów Gwiezdnych Wojen, nie tylko ze względu na wspaniałych ludzi, świetną atmosferę i chwilowe oderwanie od rzeczywistości, ale dlatego że Kraków to magiczne miasto i zawsze kiedy udaje mi się tam wyrwać choć na parę godzin dzieje się coś niesamowitego i niespodziewanego. Może jest to skupisko Mocy, a może… kto wie co się tam kryje?

Mahiyana





 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,417,924 unikalne wizyty